Piotr (l.40), Końskie

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
 
Fejsik

Model: xýÔ.ÔýÔ.

Fejsik
2014.02.27 19:08

Album: Z przepełnionej szuflady.
Kategoria : inne



 Ruszam z piskiem opon z parkingu spiesząc się do domu, zadowolony niezmiernie, że oto już koniec dniówki i można będzie odpocząć. Trzeba kupić chleb po drodze i jakąś wędlinę, bo opróżniłem rano lodówkę i nie będę miał jutro co do pracy wziąć. Sygnalizacja świetlna dopisuje mi jak nigdy - trzecie skrzyżowanie już mijam na zielonym, jeszcze chwila i będę w domu. Najwyżej później się wyjdzie na zakupy, bo szkoda się tak zatrzymywać, kiedy wszystko się tak pięknie się układa.  Zajeżdżam pod dom, pospiesznie zbieram saszetkę, gazetę, wyciągam kluczyki ze stacyjki i zamykam auto. Drewniana konstrukcja klatki schodowej dudni mi pod nogami, rozchodząc się szerokim echem. Pokonując po dwa stopnie na raz, wbiegam na swoje piętro i staję przed drzwiami, nerwowo grzebiąc w kieszeni, nie mogąc dobyć kluczy. Wyplątuję je w końcu z masy innych rzeczy, które nie wiadomo po co, ale noszę, po czym otwieram drzwi, kierując swoje kroki wprost do biurka, przy którym stoi komputer. Włączam go i zdejmując czapkę i kurtkę, idę do kuchni parzyć kawę. Zerknę tylko w komp, później wychodzę do sklepu, prysznic trzeba wziąć, bo jutro zaraz po pracy mam umówioną wizytę u stomatologa - układam w myślach plan wieczoru. Zalewam kawę i siadam z kubeczkiem przed komputerem. Fejsik, blog, pózniej informacje na ulubionym portalu. Przecież trzeba wiedzieć co się w świecie dzieje... Przeglądam pocztę, odpisuję na kilka e-maili, później znowu fejsik i znowu blog. Nawet nie spostrzegam kiedy wybija dziewiąta. Patrzę na zegar wiszący na ścianie i oczom nie mogę uwierzyć.
 - Która?
- mówię sam do siebie i opadają mi ręce.
  Sklepy już pozamykane, ale cóż... Śniadanie można będzie kupić jutro w kantynie, obiad też... Mówi się trudno. Wykąpać się trzeba by iść. Wraz ze szczotkowaniem zębów, zejdzie z pół godziny... Dodatkowe pół godziny na kąpiel, to ile to zostanie na sen? - liczę w myślach - cztery i pół godziny... Mało... Jutro znów w pracy oczy zapałkami będę podpierał, ale trudno - idę się kąpać, no bo jak takim przepoconym do dentysty iść...?



Oceń i poleć wpis:

 
221
Zamknij

Zaloguj się, aby ocenić ten wpis.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Zaloguj się, aby dodać to zdjęcie do ulubionych.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Zaloguj się, aby zaproponować to zdjęcie do wyróżnienia.

Jeżeli nie masz jeszcze konta, Zarejestruj się

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Więcej  

Poleć

Poleć to zdjęcie znajomym

Fejsik :: 

 Ruszam z piskiem opon <br />z parkingu spiesząc się d<br />o domu, zadowolony niezmi<br />ernie, że oto już kon

Podaj swój adres e-mail

Podaj adresy e-mail znajomych

Napisz wiadomość

Przepisz kod z obrazka:

Anuluj

 

Link do wpisu
Poleć na forum
Wyślij e-mailem Dodaj do Facebook Dodaj do Google plus Dodaj do Pinterest Dodaj do twitter wykop
Zamknij
Google
 
0
Facebook
 
0

Najwyżej oceniony komentarz:

43 miesiące temu
Dzisiaj z innymi życie przeżywa się na portalach społecznościowych, tam ma się swoich znajomych, czasem się do kogoś napisze, ktoś niewidziany od lat opublikuje swoje zdjęcie, jest wtedy możliwość "zobaczenia się"... Dziś nie pisze się już listów na kolorowej papeterii, pachnącej papierem i farbą drukarską, mało kto już wysyła kartki na święta, czy na imieniny...
Cywilizacja siostro, cywilizacja... Świat gna do przodu i pcha nas w jego własną stronę, czy chcemy tego czy nie chcemy... Zostajemy wciągnięci w wir coraz to nowszych zabawek i kolorowych bajerków, którymi mami nasze oczy i ogłupia konsumując czas...
Dziękuję Ci bardzo Tess za tak obszerny komentarz :)

Twój komentarz:

Skomentuj
Starsze komentarze

Galeria autora

Child of light - Julia.
20 miesięcy temu
Od słowackiej strony Tatr<br /> ;)
20 miesięcy temu
Drzewko ustroili?
22 miesiące temu
22 miesiące temu
Zbudowałem nam małą łódź.<br />..
22 miesiące temu
Sezon do garażu!
24 miesiące temu
wszystkie

Ulubione blogi

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, Aby podarować prezent musisz się

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

Anuluj

Zaloguj się, aby zablokować użytkownika

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby dodać do ulubionych

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj

Zaloguj się, aby wysłać wiadomość.

Jeżeli nie masz jeszcze konta Zarejestruj się.

(w 10 sekund przez e-mail, Facebook lub GMail)

Anuluj
rozwiń ▼